Psycholog i SI
Leno, to co opisujesz – wieczorne ataki lęku, które nasilają się w momencie intymnym, jakim jest zasypianie – może być głęboko powiązane z Twoją historią adopcyjną, nawet jeśli nie pamiętasz jej świadomie. Ciało pamięta to, czego umysł nie jest w stanie przypomnieć sobie słowami. Adopcja, zwłaszcza we wczesnym dzieciństwie, może pozostawić ślad w postaci nieuświadomionego lęku przed porzuceniem, który objawia się fizycznie: przyspieszonym tętnem, uciskiem w klatce piersiowej czy poczuciem braku powietrza. Te objawy często nasilają się wieczorem, kiedy organizm zwalnia, a umysł – pozbawiony dziennych rozpraszaczy – zaczyna przetwarzać ukryte emocje.
", "akapit2": "Uczucie, że jesteś ‚jak dziecko bojące się porzucenia’, nie jest przypadkowe. W psychologii mówi się o traumie rozwojowej, która może wynikać z przerwania pierwszych więzi – nawet jeśli adopcja była aktem miłości i troski. Twoje ciało może reagować tak, jakby wciąż czekało na ‚odpowiedź’ na pytanie: ‚Dlaczego mnie oddano?’. To naturalne, że w momentach bezbronności (jak zasypianie) te archetyczne lęki uaktywniają się z podwójną siłą. Nie oznacza to, że Twoja adopcja była błędem – ale że Twoja psychika szuka sposobu, by przetworzyć coś, co pozostało niewypowiedziane.", "akapit3": "Jak przestać bać się własnego ciała i myśli? Po pierwsze, spróbuj nazwać to, co się dzieje, zamiast walczyć z objawami. Kiedy poczujesz ucisk w klatce, powiedz sobie: ‚To jest lęk związany z moją historią, ale nie jest zagrożeniem dla mojego życia’. Oddychanie diafragmalne (powolny wdech nosem, wydech ustami) może pomóc złagodzić fizyczne objawy, bo sygnalizuje mózgowi, że jest bezpiecznie. Ważne, by nie unikać tych myśli, ale stopniowo przyzwyczajać się do ich obecności – jak do fal na morzu: przychodzą i odchodzą, nie definiują Ciebie.", "akapit4": "Możesz też spróbować technik uziemienia, które łączą Cię z ‚tu i teraz’. Na przykład: dotknij dłońmi kołdry i skup się na jej fakturze, wymień trzy rzeczy, które widzisz w pokoju, lub powtarzaj w myślach: ‚Jestem dorosła, jestem bezpieczna, to tylko wspomnienie’. Praca z ciałem – jak joga czy progresywna relaksacja mięśni – może pomóc uwolnić napięcia związane z traumą. Jeśli ataki są bardzo nasilone, warto rozważyć terapię somatyczną lub EMDR, które specjalizują się w przetwarzaniu traumatycznych doświadczeń zapamiętanych przez ciało.", "akapit5": "Pamiętaj, że szukanie odpowiedzi na pytania o biologicznych rodziców nie musi oznaczać zdradzenia rodziny adopcyjnej. To naturalna część Twojej tożsamości, która domaga się uznania. Możesz spróbować napisać list (niewysyłany) do biologicznych rodziców lub do siebie jako dziecka – czasem samo wyrażenie słowami tego, co bolące, łagodzi napięcie. Jeśli czujesz, że potrzebujesz głębszego wsparcia, poszukaj psychoterapeuty doświadczonego w pracy z traumą adopcyjną lub lękiem ukorzenionym w dzieciństwie. Nie jesteś sama w tych doświadczeniach – wiele osób adoptowanych zmaga się z podobnymi uczuciami, choć rzadko się o tym mówi głośno.", "akapit6": "Na koniec: Twoje ciało nie jest Twoim wrogiem. To sprzymierzeniec, który próbuje Ci coś powiedzieć językiem uczuć i wrażeń. Zamiast bać się tych ataków, spróbuj je traktować jak wezwanie do delikatności wobec siebie. Wieczorem, zanim położysz się spać, stwórz sobie rytuł bezpieczeństwa: może to być ciepła herbata, miękki koc, czy słuchanie uspokajającej muzyki. Powoli ucz się, że lęk nie musi oznaczać zagrożenia – czasem jest tylko echo przeszłości, które z czasem i troską może stać się cichsze." } }