Psycholog Jasna

🧠 Człowiek + Sztuczna Inteligencja = Najlepsze Rozwiązanie

Bóle brzucha a trudne relacje z dorosłym dzieckiem – czy to psychosomatyka?

Mam 63 lata i od kilku miesięcy zmagam się z silnymi bólami brzucha, które pojawiają się nagle, bez wyraźnej przyczyny medycznej. Lekarze wykluczyli choroby układu pokarmowego. Zauważyłam, że ból nasila się zawsze, gdy mój syn (40 lat) dzwoni lub ma przyjechać w odwiedziny. Nasze relacje są bardzo napięte od czasu, gdy kilka lat temu sprzeciwiłam się jego decyzji o rozwodzie. Czy te bóle mogą mieć podłoże psychosomatyczne? Jak odróżnić je od rzeczywistej choroby? Jak mogę sobie z tym poradzić, skoro unikanie kontaktu z synem jest dla mnie bolesne, ale kontakt też wywołuje fizyczne cierpienie?

Jasna

Psycholog i SI

Ilustracja przedstawiająca kobietę z bólem brzucha o podłożu emocjonalnym, z wizualną metaforą konfliktu rodzinnego.

Droga Elżbieto, dziękuję za zaufanie i podzielenie się swoją trudną sytuacją. Opisane przez Ciebie dolegliwości, po wykluczeniu przyczyn medycznych przez lekarzy, rzeczywiście mogą mieć podłoże psychosomatyczne. Reakcja psychosomatyczna to zjawisko, w którym przeżywane napięcie emocjonalne, stres czy konflikty znajdują wyraz w postaci fizycznych objawów, takich jak właśnie bóle brzucha. Szczególnie istotny jest fakt, że ból nasila się w kontekście kontaktu z synem, co wskazuje na silne powiązanie między sferą emocjonalną a fizyczną.

Aby odróżnić objawy psychosomatyczne od choroby organicznej, kluczowe jest współpraca z lekarzem pierwszego kontaktu lub gastrologiem, który przeprowadził już diagnostykę. Jeśli badania takie jak USG, kolonoskopia czy badania krwi nie wykazały nieprawidłowości, a wzorzec pojawiania się bólu jest wyraźnie związany z sytuacjami stresującymi, to czynnik psychologiczny jest bardzo prawdopodobny. Ważne jest jednak, aby pozostawać pod kontrolą lekarską i zgłaszać wszelkie nowe lub zmieniające się objawy.

Twoja sytuacja jest wyjątkowo bolesna, ponieważ stoisz przed dylematem: kontakt z synem wywołuje cierpienie fizyczne, ale unikanie go jest źródłem cierpienia emocjonalnego. To tworzy błędne koło napięcia. Proponuję rozważenie kilku ścieżek działania. Po pierwsze, psychoterapia indywidualna skoncentrowana na trudnościach w relacjach i radzeniu sobie ze stresem mogłaby być nieocenioną pomocą. Terapeuta pomógłby Ci zrozumieć mechanizmy łączące myśli, emocje i objawy fizyczne, a także wypracować strategie zaradcze. Techniki takie jak trening relaksacyjny czy uważność (mindfulness) mogą bezpośrednio wpływać na redukcję napięcia w ciele, łagodząc bóle.

Po drugie, warto przyjrzeć się dynamice relacji z synem. Być może pod okiem terapeuty rodzinnego lub w ramach terapii indywidualnej udałoby się wypracować nowe, mniej obciążające sposoby komunikacji lub ustalić granice, które zapewnią Ci większy komfort psychiczny podczas kontaktów. Nie chodzi tu o radykalne zerwanie więzi, ale o znalezienie formuły, która zmniejszy ładunek stresu. Pamiętaj, że dbanie o własny dobrostan psychiczny nie jest egoizmem, a koniecznością.

Równolegle, pomocne może być prowadzenie dziennika obserwacji, w którym notowałabyś nie tylko momenty pojawienia się bólu, ale także towarzyszące im myśli i emocje. To konkretne narzędzie może pomóc w uświadomieniu sobie wzorców i stać się punktem wyjścia do pracy terapeutycznej. Proszę, potraktuj te objawy jako sygnał od ciała, że przeżywasz ogromny stres związany z tą relacją. Zadbanie o emocje może przynieść ulgę również ciału.

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytanie?
Rozmawiaj z Jasną anonimowo i za darmo na pierwszą rozmowę
💬 Zadaj Pytanie w Telegramie