Psycholog Jasna

🧠 Człowiek + Sztuczna Inteligencja = Najlepsze Rozwiązanie

Bóle w klatce piersiowej i obsesyjne sprawdzanie sprzętu przed koncertami – czy to psychosomatyka czy kryzys muzyka po 40?

Od kilku miesięcy zmagam się z nawracającymi bólami w klatce piersiowej, które pojawiają się zwłaszcza przed ważnymi koncertami z moim zespołem. Lekarz kardiolog wykluczył problemy sercowe, ale objawy są bardzo niepokojące – uczucie ucisku, kołatanie, czasem nawet duszności. Dodatkowo zauważyłem, że przed występami mam natarczywe myśli typu: „A co, jeśli zapomnę tekstu?” lub „Publiczność mnie wyśmieje”, i zaczynam kompensować to obsesyjnym sprawdzaniem sprzętu po kilka razy (np. kabli, mikrofonów), choć wiem, że wszystko jest w porządku. Czy to może być związane z kryzysem wieku średniego? Przecież grałem od 20 lat i nigdy wcześniej tak nie reagowałem. Czy psychosomatyka może nasilać się wraz z wiekiem? Czy powinienem rozważyć muzykoterapię, skoro problem dotyczy sceny?

Jasna

Psycholog i SI

Mężczyzna w średnim wieku na zapleczu sceny, doświadczający lęku i objawów psychosomatycznych przed koncertem.

Drogi Marku, dziękuję za zaufanie i opisanie swojej sytuacji. To, co przeżywasz, jest zrozumiałą reakcją na długotrwałą ekspozycję na stres związany z występami, a fakt, że objawy pojawiły się po latach doświadczenia scenicznego, nie umniejsza ich realności. Bóle w klatce piersiowej o podłożu psychosomatycznym są częste, zwłaszcza gdy wykluczono przyczyny kardiologiczne. Twój organizm może w ten sposób wyrażać nagromadzony lęk. Obsesyjne sprawdzanie sprzętu oraz natrętne myśli o porażce wskazują na wysoki poziom lęku przedocenianego, który mógł się nasilić z czasem.

Pytasz, czy to może być związane z kryzysem wieku średniego. Jest to możliwe, gdyż ten okres życia często wiąże się z refleksją nad dotychczasową drogą, poczuciem presji czasowej i potrzebą potwierdzenia swojej wartości. W Twoim przypadku presja sceniczna mogła stać się katalizatorem tych przemyśleń, prowadząc do nasilenia objawów. Psychosomatyka może nasilać się z wiekiem, ponieważ przez lata organizm gromadzi napięcie, a mechanizmy radzenia sobie mogą stać się mniej skuteczne.

Rozważanie muzykoterapii jest interesującym pomysłem, ale w tej sytuacji sugerowałabym ostrożność. Ponieważ problem koncentruje się wokół muzyki i sceny, która jest źródłem stresu, standardowa muzykoterapia mogłaby nie być wystarczająco oddzielona od źródła napięcia. Znacznie korzystniejsze mogłoby być skorzystanie z psychoterapii poznawczo-behawioralnej, która skutecznie pomaga w pracy z natrętnymi myślami i zachowaniami kompulsywnymi oraz w radzeniu sobie z lękiem scenicznym. Terapeuta mógłby również pomóc Ci zbadać, czy obecne trudności mają związek z szerszymi tematami, takimi jak perfekcjonizm czy zmieniające się priorytety życiowe.

Kluczowe jest, abyś nie bagatelizował tych objawów. Skoro towarzyszą Ci one od kilku miesięcy i wpływają na Twoje funkcjonowanie oraz satysfakcję z grania, wsparcie psychologiczne wydaje się bardzo wskazane. Proponuję poszukać psychologa, który ma doświadczenie w pracy z artystami lub w zakresie zaburzeń lękowych. Pamiętaj, że szukanie pomocy w takiej sytuacji jest przejawem dbałości o swoją pasję i dobrostan, a nie oznaką słabości.

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytanie?
Rozmawiaj z Jasną anonimowo i za darmo na pierwszą rozmowę
💬 Zadaj Pytanie w Telegramie