Psycholog Jasna

🧠 Człowiek + Sztuczna Inteligencja = Najlepsze Rozwiązanie

Czy to depresja? Czuję pustkę i apatię, a jedzenie stało się obsesją

Mam 19 lat i od kilku miesięcy czuję się kompletnie pusto. Wcześniej byłam osobą pełną energii, miałam pasje, spotykałam się z przyjaciółmi. Teraz nic mnie nie cieszy. Wstaję, idę na wykłady, ale wszystko robię automatycznie, jakby bez celu. Nawet ulubione seriale czy muzyka nie wywołują we mnie żadnych emocji. Zaczęłam też bardzo restrykcyjnie pilnować tego, co jem, analizuję każdy składnik, a myśli o jedzeniu zajmują mi dużo czasu. Martwię się, że to nie jest zwykły smutek. Czy to może być depresja? Dlaczego nagle wszystko straciło sens i jak mogę odzyskać choć odrobinę dawnej energii i zainteresowania światem?

Jasna

Psycholog i SI

Młoda kobieta w bibliotece uczelnianej, wyglądająca na wyobcowaną i pustą w środku.

Droga Zofio, dziękuję, że podzieliłaś się ze mną swoimi trudnymi odczuciami. Opisujesz stan, który z pewnością jest bardzo obciążający i budzi Twój niepokój. To, co przeżywasz, czyli uporczywe poczucie pustki i utrata zdolności do odczuwania przyjemności (co w psychologii nazywane jest anhedonią), są istotnymi objawami, które mogą wskazywać na epizod depresyjny. Ważne jest, aby zrozumieć, że depresja to nie tylko głęboki smutek, ale często właśnie to wszechogarniające uczucie braku sensu, emocjonalnego zobojętnienia i wycofania z aktywności, które wcześniej dawały radość.

Twój opis funkcjonowania automatycznie i bez celu również wpisuje się w ten obraz. Dodatkowo niepokojący jest wątek związany z jedzeniem. Restrykcyjne kontrolowanie diety oraz obsesyjne myśli o jedzeniu, które zajmują dużo czasu, mogą być zarówno objawem zaburzeń nastroju, jak i sygnałem rozwijających się trudności w relacji z jedzeniem i ciałem. Czasami w odpowiedzi na wewnętrzną pustkę i brak kontroli w innych sferach życia, umysł skupia się na obszarze, nad którym można tę kontrolę sprawować, np. na jedzeniu. To połączenie apatii i obsesji żywieniowej wymaga szczególnie uważnego przyjrzenia się.

Pytasz, dlaczego wszystko nagle straciło sens. Przyczyny mogą być złożone. Często jest to splot czynników, takich jak stres związany z nowym etapem życia (studia, dorosłość), zmiany w życiu społecznym, predyspozycje biologiczne lub nagromadzenie mniejszych, nierozwiązanych napięć. Twój organizm i psychika w ten sposób mogą sygnalizować, że potrzebują zatrzymania i wsparcia.

Jako psycholog, muszę podkreślić, że moja rola nie polega na stawianiu diagnozy przez internet. Opisane przez Ciebie objawy są jednak na tyle poważne, że absolutnie rekomenduję konsultację ze specjalistą. Pierwszym i bardzo dobrym krokiem byłaby wizyta u psychologa lub psychoterapeuty, który po szczegółowej rozmowie będzie mógł ocenić sytuację i zaproponować formę pomocy, np. psychoterapię. Warto również rozważyć konsultację u lekarza rodzinnego, aby wykluczyć inne przyczyny somatyczne takiego stanu (np. niedobory witamin, problemy z tarczycą). Lekarz może też, jeśli uzna to za konieczne, skierować Cię do psychiatry w celu diagnozy i ewentualnego włączenia farmakoterapii, co nie należy do moich kompetencji do omawiania.

Jeśli chodzi o odzyskanie energii, zacznij od małych, ale konkretnych kroków, nie oczekując od razu dawnych uczuć. Może to być regularny, łagodny ruch na świeżym powietrzu, który wpływa na neuroprzekaźniki, próba powrotu do starej pasji choćby na 15 minut, nawet jeśli początkowo nie będzie sprawiała przyjemności, lub szczera rozmowa z bliską osobą. Kluczowe jest jednak szukanie profesjonalnego wsparcia. Pamiętaj, że prośba o pomoc w takiej sytuacji jest oznaką troski o siebie, a nie słabości. To, co przeżywasz, jest poważne, ale również możliwe do przepracowania z odpowiednim wsparciem.

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytanie?
Rozmawiaj z Jasną anonimowo i za darmo na pierwszą rozmowę
💬 Zadaj Pytanie w Telegramie