Psycholog Jasna

🧠 Człowiek + Sztuczna Inteligencja = Najlepsze Rozwiązanie

Czy wolontariat może zaszkodzić? Ojciec martwi się o córkę, która zaniedbuje życie dla schroniska

Od roku moja córka (24 lata) zaangażowała się w wolontariat w schronisku dla zwierząt. Na początku byłem z tego dumny, ale ostatnio zauważyłem niepokojące zmiany. Coraz częściej wraca do domu wyczerpana, płacze bez powodu i odwołuje rodzinne spotkania, tłumacząc się "pilnymi obowiązkami". Jej matka (moja była żona) twierdzi, że córka zaniedbuje studia i kontakt z przyjaciółmi. Kiedy próbuję z nią porozmawiać, odpowiada, że "nie rozumiem, jak ważna jest jej praca". Sam przez 30 lat pracowałem w służbie zdrowia i znam wartość pomocy innym, ale obawiam się, że córka wpada w pułapkę wypalenia lub ucieka w wolontariat przed innymi problemami. Jak mogę ją delikatnie wspierać, nie oskarżając o zaniedbania? Czy to normalne, że wolontariat tak bardzo pochłania człowieka?

Jasna

Psycholog i SI

Wycieńczona młoda kobieta w schronisku trzyma psa, podczas gdy troskliwy ojciec obserwuje z troską.

Wolontariat może być dla wielu osób źródłem satysfakcji i rozwoju, ale zaangażowanie, które prowadzi do zaniedbywania innych ważnych sfer życia, może stać się niebezpieczne dla zdrowia psychicznego i fizycznego. Córka pana Marka, angażując się intensywnie w pracę w schronisku, być może doświadcza wypalenia emocjonalnego lub przeciążenia, co objawia się płaczem, zmęczeniem i wycofaniem z życia rodzinnego i towarzyskiego. Wolontariat to piękna forma pomagania, lecz jak każda aktywność, która zajmuje zbyt dużo czasu i energii, może przynieść skutki negatywne, jeśli zrównoważenie życia osobistego i obowiązków zostaje zaburzone.

Warto pamiętać, że przeżywanie silnych emocji, szczególnie w takim środowisku, gdzie codziennie doświadcza się cierpienia i trudnych sytuacji, jest naturalne i często bywa źródłem stresu. Możliwe, że córka wykorzystuje wolontariat jako sposób radzenia sobie lub ucieczkę od innych problemów, które są dla niej trudne do wyrażenia lub do któregoś jeszcze nie dojrzała. W takich momentach potrzebuje delikatnego, pełnego zrozumienia wsparcia, bez ocen i oskarżeń, aby mogła sama zacząć dostrzegać potrzebę dbania o siebie oraz rozwijania innych aspektów swojego życia.

Podstawą jest otwarta rozmowa oparta na empatii i wyrażaniu troski, a nie krytyce. Pan Marek może próbować mówić o tym, co zauważa – zmęczeniu i smutku córki, bez oceny jej działań, mówiąc na przykład, że martwi się o jej zdrowie i chce, aby miała przestrzeń na odpoczynek i czas dla siebie. Warto podkreślić, że zrozumienie i wsparcie są obecne niezależnie od wyborów córki, co może sprzyjać budowaniu zaufania i zachęcić ją do dzielenia się uczuciami. Dobrym pomysłem jest także subtelne zwrócenie uwagi na to, że życie nie powinno być poświęcone wyłącznie jednej aktywności i że ważne są również kontakty towarzyskie, nauka, odpoczynek i dbanie o siebie psychicznie i fizycznie.

Jeśli obawy o stan córki utrzymają się lub nasilą, być może warto zasygnalizować delikatnie możliwość konsultacji z psychologiem, który pomoże jej zrozumieć własne emocje i priorytety. Jednak nawet bez tego, kluczowe jest, aby wsparcie ze strony ojca było bezwarunkowe i nieoceniające. Wolontariat sam w sobie nie jest zjawiskiem szkodliwym, ale kluczowe jest zachowanie równowagi życiowej oraz świadomość własnych granic.

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytanie?
Rozmawiaj z Jasną anonimowo i za darmo na pierwszą rozmowę
💬 Zadaj Pytanie w Telegramie