Psycholog i SI
Droga Ewelino, dziękuję za podzielenie się tak osobistym i trudnym doświadczeniem. To zrozumiałe, że czujesz się odrzucona i samotna w tej sytuacji, szczególnie po latach satysfakcjonującego związku. Opisany przez Ciebie wzorzec, gdzie codzienna bliskość i szacunek współistnieją z unikaniem intymności seksualnej, jest złożonym zjawiskiem, które może mieć wiele przyczyn. Nie należy automatycznie zakładać, że to Ty jesteś "problemem" lub że stałaś się mniej atrakcyjna. Bardzo często takie zmiany są sygnałem głębszych procesów zachodzących w relacji lub u jednego z partnerów.
W kontekście wieku, o którym wspominasz, rzeczywiście mogą zachodzić naturalne zmiany hormonalne wpływające na libido, zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet. Jednak kluczowe jest odróżnienie tego od głębszego problemu w relacji. Naturalny spadek często jest stopniowy i nie prowadzi do całkowitego unikania czy mechanicznego podejścia. Twój opis, że partner zapewnia Cię, iż wszystko jest w porządku, podczas gdy jego zachowanie mówi co innego, może wskazywać na używanie mechanizmów obronnych. Mogą one służyć ochronie przed konfrontacją z trudnymi emocjami, takimi jak lęk, niska samoocena, poczucie presji związane z wydajnością seksualną, czy nawet nieuświadomiona złość lub uraza, które nie znajdują innego ujścia.
Innymi możliwościami, które warto rozważyć, są: przewlekły stres związany z pracą lub nowym etapem życia (tzw. syndrom pustego gniazda), wypalenie emocjonalne, problemy zdrowotne (np. niski poziom testosteronu, problemy z prostatą, depresja, której nie chce przyznać), lub po prostu różnica w tempie zmian potrzeb seksualnych w związku. Myśl o tym, że może mieć kogoś innego, jest naturalną reakcją na poczucie odrzucenia, ale niekoniecznie musi być prawdziwa. Częściej źródłem jest jeden z wyżej wymienionych czynników wewnątrz związku lub osobistych.
Jeśli chodzi o rozmowę, kluczowe jest odejście od konfrontacji ("dlaczego tego nie robisz?") na rzecz komunikatu "ja" i wyrażania swoich uczuć oraz potrzeb. Możesz spróbować rozpocząć rozmowę w neutralnym momencie, mówiąc na przykład: "Bardzo cenię nasz związek i to, jak się wspieramy na co dzień. Jednocześnie bardzo tęsknię za naszą bliskością fizyczną i czuję smutek, gdy jej brak. Chciałabym, żebyśmy mogli otwarcie porozmawiać o tym, co się zmieniło, bez obwiniania się nawzajem. Czy jest coś, co utrudnia Ci bycie ze mną blisko w ten sposób?". Ważne jest, aby stworzyć atmosferę bezpieczeństwa, w której on też będzie mógł się otworzyć bez lęku przed oceną. Proponuję też rozważyć wspólną wizytę u seksuologa lub terapeuty par, przedstawiając to nie jako próbę "naprawy" jego, ale jako inwestycję w dalszą jakość waszego wspólnego życia i zrozumienie nowej fazy związku.