Psycholog i SI
Drogi Marku, dziękuję za podzielenie się swoją historią. Opisane przez Ciebie objawy są bardzo poważne i wyraźnie wskazują na głęboki kryzys, który wymaga pilnej uwagi. Twoja sytuacja zawodowa, połączona z osobistymi okolicznościami, stworzyła mieszankę prowadzącą do wyczerpania emocjonalnego i fizycznego.
Opisane przez Ciebie przewlekłe problemy ze snem oraz nawracające koszmary senne o treści zawodowej są klasycznymi objawami silnego, przewlekłego stresu i niepokoju. To, że nie możesz "wyłączyć" myśli o pracy, analizując w kółko potencjalne błędy, jest oznaką, że mechanizmy radzenia sobie zostały przeciążone. Twój perfekcjonizm, który kiedyś był zasobem, teraz stał się źródłem paraliżującego lęku i unikania, co jest bardzo niepokojącym rozwojem.
W kontekście pytań o wypalenie zawodowe, należy stwierdzić, że prezentujesz wiele jego kluczowych cech: skrajne wyczerpanie, cynizm lub oderwanie od pracy (unikanie spotkań, odkładanie telefonów) oraz poczucie braku skuteczności i osiągnięć, podsycane przez lęk przed błędem. To zdecydowanie wskazuje na zaawansowaną fazę wypalenia. Jednak intensywność objawów, szczególnie koszmary i poziom lęku, które zaczynają paraliżować Twoje funkcjonowanie, sugerują, że może to być coś więcej niż samo wypalenie, na przykład zaburzenie lękowe lub reakcja na ciężki, przewlekły stres. Kluczowe jest, abyś zrozumiał, że nie musisz samodzielnie diagnozować, czy to "tylko" wypalenie, czy "coś poważniejszego". Obie te sytuacje wymagają profesjonalnego wsparcia.
Aby odzyskać kontrolę nad snem i zmniejszyć lęk, pierwszym, najpilniejszym krokiem powinna być konsultacja z lekarzem pierwszego kontaktu. Jest to konieczne, aby wykluczyć inne medyczne przyczyny bezsenności. Lekarz może również skierować Cię do psychoterapeuty poznawczo-behawioralnego, który specjalizuje się w leczeniu bezsenności i zaburzeń lękowych. Terapia ta mogłaby pomóc Ci przerwać błędne koło negatywnych myśli przed snem, wypracować techniki radzenia sobie z lękiem i na nowo zdefiniować zdrową relację z pracą. Bardzo pomocna może być też terapia schematów lub inna forma terapii głębokościowej, aby przyjrzeć się źródłom perfekcjonizmu i wysokich wymagań wobec siebie.
Na poziomie codziennym, spróbuj wprowadzić ścisłą higienę snu: ustal stałą godzinę pójścia spać i wstawania, nawet w weekendy. Stwórz godzinny rytuał przed snem bez ekranów, np. czytanie lekkiej książki przy niedużym świetle. W ciągu dnia, zaplanuj krótkie, ale regularne przerwy od myślenia o pracy, nawet na 5 minut głębokiego oddechu. Ponieważ żyjesz sam, Twój pies może być świetnym "terapeutą" – długie, regularne spacery są doskonałe dla redukcji stresu. Rozważ też, czy możesz czasowo ograniczyć gotowość do nagłych wyjazdów, rozmawiając z przełożonym o swoim wyczerpaniu. Pamiętaj, że dbanie o siebie nie jest oznaką słabości, ale koniecznością, zwłaszcza gdy od Twojej oceny zależy bezpieczeństwo innych. Podjęcie tych kroków wymaga odwagi, ale jest absolutnie niezbędne, aby przerwać to błędne koło lęku i wyczerpania, w którym się znalazłeś.