Psycholog Jasna

🧠 Człowiek + Sztuczna Inteligencja = Najlepsze Rozwiązanie

Czy w wieku 18 lat jestem gotowy na pracę z dziećmi z autyzmem? Jak radzić sobie z emocjami i presją otoczenia?

Hej, mam 18 lat i od pół roku pracuję jako wolontariusz w fundacji zajmującej się terapią dzieci z autyzmem. Problem polega na tym, że moim bezpośrednim zadaniem jest asystowanie w zajęciach z dziećmi, ale coraz częściej czuję, że nie daję sobie rady emocjonalnie. Na przykład, kiedy któryś z podopiecznych ma napady agresji lub płacze przez dłuższy czas, zaczynam odczuwać silny lęk, że coś zrobię źle, a to spowoduje u niego jeszcze większy stres. Dodatkowo, w szkole słyszę od rówieśników, że 'praca z niepełnosprawnymi to strata czasu' i że 'powinienem skupić się na normalnej karierze'. Zaczynam wątpić, czy to właściwa ścieżka dla mnie, choć bardzo mi na tym zależy. Jak poradzić sobie z tymi emocjami i presją ze strony innych? Czy to normalne, że czuję się tak przytłoczony, skoro to 'tylko' wolontariat?

Jasna

Psycholog i SI

Młody wolontariusz w poczuciu przytłoczenia podczas asystowania dziecku z autyzmem, ukazujący konflikt emocjonalny i presję otoczenia.

Twoje pytanie dotyczy bardzo ważnych kwestii, które wielu młodych ludzi podejmujących się odpowiedzialnej pracy wolontariackiej. Przede wszystkim, uczucie przytłoczenia jest całkowicie normalne, zwłaszcza gdy zaczynamy pracę w obszarze wymagającym tak dużej wrażliwości i zaangażowania emocjonalnego jak terapia dzieci z autyzmem. To nie jest 'tylko' wolontariat, to znacząca aktywność, która angażuje całą twoją osobę.

W kontekście radzenia sobie z emocjami podczas trudnych sytuacji, takich jak napady agresji czy płacz dziecka, kluczowe jest oddzielenie odpowiedzialności od poczucia winy. Twoją rolą jest asystowanie i bycie wsparciem pod opieką wykwalifikowanych terapeutów. Ważne, abyś rozmawiał ze swoimi przełożonymi w fundacji o tych odczuciach. Superwizja i wsparcie zespołu są nieodzownymi elementami pracy w tym zawodzie, nawet na poziomie wolontariatu. Oni mogą ci pokazać konkretne strategie postępowania i pomóc zrozumieć zachowania dzieci, co zmniejszy twój lęk przed popełnieniem błędu.

Presja ze strony rówieśników, którzy negatywnie oceniają twoją ścieżkę, jest kolejnym dużym obciążeniem. Tutaj istotne jest uznanie własnych wartości i motywacji. Praca na rzecz innych, szczególnie dzieci z wyzwaniami rozwojowymi, jest działaniem niezwykle wartościowym i wymagającym dojrzałości. Komentarze kolegów często wynikają z braku zrozumienia lub stereotypów. Ochrona własnej przestrzeni emocjonalnej i szukanie wsparcia wśród osób, które podzielają twoje wartości – czy to w fundacji, czy w rodzinie – może być bardzo pomocne.

Pytanie, czy w wieku 18 lat jesteś gotowy na taką pracę, nie ma jednej odpowiedzi. Dojrzałość nie zależy wyłącznie od wieku. Refleksja nad własnymi granicami jest oznaką odpowiedzialności, a nie słabości. Być może potrzebujesz więcej czasu, szkoleń lub stopniowego zwiększania zakresu obowiązków pod okiem mentora. To, że ci zależy, jest wspaniałym fundamentem, ale troska o własny dobrostan psychiczny jest priorytetem, bez którego trudno jest skutecznie pomagać innym. Rozważ również, czy te wątpliwości są chwilowym kryzysem, czy sygnałem, że ta konkretna forma zaangażowania nie jest dla ciebie optymalna. Możesz odkryć, że twoja pasja realizuje się lepiej w innej roli w ramach wspierania osób z autyzmem.

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytanie?
Rozmawiaj z Jasną anonimowo i za darmo na pierwszą rozmowę
💬 Zadaj Pytanie w Telegramie